Stary/a/e
Domyślne
Pokerowa matematyka - 14-12-2010, 14:01
(#1)
IP.pl's Avatar
Since: Dec 2010
Posts: 1.631
(Administrator)

Matematyka jest nieodłącznym elementem pokera. Jeśli na grę spojrzymy tylko przez pryzmat kart i kombinacji, jakie one tworzą, wszystko można dokładnie obliczyć. Z talii 52 kart można utworzyć dokładnie 2.598.960 układów pokerowych (wśród nich będzie, np. 40 pokerów, 5.108 kolorów, 54.912 trójek). W odmianie Texas Hold’em można utworzyć 1.326 różnych dwukartowych rąk startowych. Będzie wśród nich np. 6 różnych par asów ( , , , , , ), zatem łatwo obliczyć, że parę asów powinniśmy otrzymać średnio jeden raz na 221 rozdań (0,45%). Jeśli już ją dostaniemy, to szansa na to, że na flopie dostaniemy trójkę wynosi 11,51%. Jest to czysta matematyka.

Wszystkie tego typu obliczenia przeprowadza się, nie uwzględniając w żaden sposób kart przeciwników, gdyż nie wiadomo, jakie karty oni posiadają. Nie trudno wyobrazić sobie sytuację, w której do dwóch kar na ręce dostaniemy dwa kara na flopie i angażujemy się w grę, mając zamiar skompletować kolor. Nie możemy jednak wiedzieć, że nasi przeciwnicy otrzymali pozostałe dziewięć kar i nie mamy żadnych szans na uzyskanie naszego układu. Z odmienną sytuacją będziemy mieli do czynienia, gdy żaden z naszych ośmiu przeciwników nie otrzyma kara na ręce. Znacznie zwiększy to naszą szansę na zdobycie koloru (29% na turnie i 30% na riverze). Dlatego właśnie obliczenia przeprowadza się, nie uwzględniając kart przeciwników. W powyższej sytuacji przyjmujemy, że na turnie kolor otrzymamy w 19% przypadków, a jeśli nie, to pozostaje nam jeszcze 20% szans na riverze (zostanie to opisane w temacie dotyczącym outs & odds).

W pokerze prawdopodobieństwo wystąpienia pewnych zdarzeń można wyliczyć bardzo dokładnie, a innych mniej lub bardziej trafnie. Należy jednak pamiętać, że bardzo istotnym czynnikiem jest ilość prób, jaką bierzemy pod uwagę. To, że wśród kart własnych parę asów otrzymamy średnio jeden raz na 221 rozdań nie oznacza, że nie możemy jej dostać dwa razy pod rząd, czy, że zobaczymy ją choćby jeden raz wśród najbliższego 1.000 rozdań. Im więcej jednak rozdań zagramy, tym liczby te bliższe będą liczbie wzorcowej. Wszystkie decyzje w pokerze, które powinniśmy oprzeć na matematyce, powinny być zgodne z jej wyliczeniami. Może się okazać, że dzięki swoim błędnym decyzjom wygramy kilka rozdań, bo dojdą nam karty, których potrzebowaliśmy, ale w dłuższym okresie tego typu decyzje generować będą straty. Trzeba o tym pamiętać, gdy grając poprawnie przeciwko osobie popełniającej wiele błędów, poniesiemy straty. W dłuższej perspektywie czasowej podejmowanie poprawnych decyzji - w przeciwieństwie do chwilowego szczęścia - gwarantuje pewny sukces.

Niedoświadczeni gracze często twierdzą, że rozegrane przez nich rozdania były szczególnie pechowe, podczas gdy w rzeczywistości ich przeciwnik miał karty niewiele słabsze od ich własnych. Uznawanie takich rozdać za wyjątkowo nieszczęśliwe nie prowadzi do niczego dobrego. Zawsze będziemy się z nimi spotykać i lepiej nauczyć się je prawidłowo oceniać i właściwie sobie z nimi radzić, niż się tym irytować. O prawdziwie pechowych rozdaniach (ang. bad beat) możemy mówić, gdy nasze karty są zdecydowanym faworytem, a mimo to przegrywamy rozdanie. Przykładowo, gdy mamy przeciwko , i po zagraniach all-in przy flopie na turnie wykrywany jest , a na riverze (nasz przeciwnik miał niespełna 2% szans na zwycięstwo). Tego typu rozdania nie zdarzają się aż tak często, jak mogłoby się wydawać. Jeśli jednak będziemy je zbytnio rozpamiętywać, to narazimy się to, że nasze emocje wezmą górę nad zdrowym rozsądkiem, w wyniku czego będziemy podejmować złe decyzje (ang. tilt). Może to doprowadzić do dokonywania irracjonalnych zmian w grze, czy nieodpowiedzialnego zwiększania stawek. Należy się tego za wszelką cenę wystrzegać.

Aby dobrze grać w pokera, należy z matematyki uczynić pomocne narzędzie. Matematyka powinna ułatwiać nam podejmowanie poprawnych decyzji. Jeśli będziemy angażować się w rozdania, które są dla nas opłacalne, unikając rozdań powodujących straty, zapewnimy sobie zyski. Jeśli tak będziemy dobierać wysokość zakładów, aby nasi przeciwnicy grali niezgodnie z matematycznymi wyliczeniami, zapewnimy sobie przewagę. Jeżeli bed beaty uznamy za statystyczny element gry, nie narazimy się na tilt. Dodatkowo właściwe zarządzanie bankrollem ochroni nas przed gorszymi okresami. Matematyka w pokerze pojawia się na każdym etapie gry i lepiej ją zrozumieć i wykorzystać na naszą korzyść, niż ją ignorować lub grać wbrew jej zasadom.


 
Stary/a/e
Domyślne
14-04-2011, 12:59
(#2)
AdrianooPL's Avatar
Since: Apr 2011
Posts: 7
Witam.
Mam pytanko odnośnie obliczania procentowej szansy na wygrana PRZED FLOPEM na przykładzie AKs vs JJ.
Na wszystkich kalkulatorach wartości są następujące

AKs = 45.7 pct
JJ = 53.8 pct.
Przy moich wyliczeniach wychodzi że AK ma 36 pct szans na zwyciestwo,przy prostym mnożeniu 6x6=36.

Rozumiem że trzeba tu doliczyc możliwośc dozbierania zarówno do koloru jak i strita,ale jakie to są wartości.Prawdopodobieństwo trafienia stirta czy koloru to są dzisiętne procenta,a gdzie jeszcze do prawie 12 pct.
Moje pytanie jest następujące:skąd bierze sie różnica prawie 12 pct i jak to "doliczyc".

Pzdr.
 
Stary/a/e
Domyślne
08-04-2012, 19:52
(#3)
xtcwarmaster's Avatar
Since: Jul 2011
Posts: 1
6x6=36? Co to ma z tym przypadkiem wspólnego?

Oblicz sobie p-stwo warunkowe wypadnięcia A lub K na board (pod warunkiem nie wypadnięcia J), potem dochodzą kolory, strity, a na koniec marginalne układy typu 3333x (gdzie x mniejszy niz A) dający zwycięstwo tobie...
 
Stary/a/e
Domyślne
14-04-2012, 12:41
(#4)
AdrianooPL's Avatar
Since: Apr 2011
Posts: 7
Prawdopodobieństwo ze na boardzie dostaniemy ASA mając ręke AK wynosi 18pct.Tak samo KRÓLA.Czyli mając na ręce AK mamy 36 pct szans że dostaniemy 1dną z tych kart.
Zresztą z moich wyliczeń wynika że szanse na otrzymanie jakiejkolwiek pary na flopie wynosi 18pct.

Mając JJ prawdopodobieństwo ze spadnie na flopie WALET wynosi okolo 12pct
 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 19:44
(#5)
mondokaza's Avatar
Since: Jul 2012
Posts: 1
hej,
czy ktos mógłby zweryfikować mi mój tok myślenia?

 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 21:00
(#6)
allinntopsad's Avatar
Since: Mar 2010
Posts: 2.767
ChromeStar
do nl 10 nie potrzeba aż takiej rozkminy ja i tak staram się zawsze dopasowywać staty unka i jego zakres pre potem ocena flopa i decyzja a tych założeń masz tak wiele tutaj że musiałbyś tak zautomatyzować swoją grę
że naprawdę nie wiem czy spamiętałbyś wszystkie założenia bezbłędnie i na dodatek co limit to inne zachowania postflop dopiero im wyżej tym skuteczniej moim zdaniem

wiadomo że villain na flopie J62 jednego barrela nie odpuści na limicie 0,05/0,10 a na turn nawet sam czasami zablefuje

a na 0,02/0,05$ słabszy reg na flopie Q97 nawet ci wypłaci pasywnie JJ do końca
 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 21:01
(#7)
skiiner's Avatar
Since: Jan 2011
Posts: 13.154
(Moderator)
Popatrzę na to dokładniej później, ale mam już dwie uwagi.
Jedna, to już na wstępie masz zbyt ogólne założenie i za mało szczegółów. Robisz 3bet, ale nie wiadomo na jakich pozycjach jesteście, jakie są stacki, jakie statystyki, dynamika itp.
Druga, screen wygląda jak z konkurencji
 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 21:56
(#8)
allinntopsad's Avatar
Since: Mar 2010
Posts: 2.767
ChromeStar
hehe skinner wyjąłeś mi to z ust to samo miałem na myśli jeśli chodzi o pozycję przy stole ale założyłem sobie że ręce są rozrgywane albo z wczesnych na przeciwników na późnych lub na odwrót lub war blinds

jeśli chodzi o matematykę to nawet mi się to widzi ale w praktyce na wiele koncepcji trzebaby było jednak nałożyć wiele korekt
 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 22:15
(#9)
allinntopsad's Avatar
Since: Mar 2010
Posts: 2.767
ChromeStar
a odpowiadając na posta adriano AKs musi mieć tyle procent szans na wygraną a wytłumaczę ci to na chłopski rozum weźmy na przykład dwie ręce najniższe z rzędu A2 OFF I K2 OFF wrzuć sobie do equilaba na pozycjach SB /BB te ręce vs twoje JJ i zobacz ile osobno każda z tych rąk ma szans na wygraną nie sumuj tych wyników bo to by było za proste tylko już ci tłumaczę

A i K są kartami over nad Jackiem więc niejako są to blockery to po 1sze po 2gie razem wzięte A i K obydwie moga wpaść dosyć często na stół albo jedno albo drugie ty masz tylko 2 outy do polepszenia a my 6 po 3 cie strita też idzie złożyć choć AK już tak łatwo to nie przychodzi dorzucając aspekt suited gdy jest podobny kolor na stole tak jak do twojego jacka to wtapiasz z niższego układu albo już dawno jesteś z tyłu dobierając na trafiony układ przeciwnika
 
Stary/a/e
Domyślne
11-07-2013, 23:09
(#10)
skiiner's Avatar
Since: Jan 2011
Posts: 13.154
(Moderator)
Mam nadzieję, że nie pominę czegoś.

Piszesz, że 1 barrel nie wystarcza i musisz grać drugi. Coraz więcej ludzi wie co to cbet i musisz być na to przygotowanym, że 1 może nie wystarczać. Trzeba grać agresywniej i atakować kolejny raz. Im masz lepsze warunki do tego tym lepiej. Czasem będzie też trzeba grać trzeci i też trzeba wiedzieć kiedy i czy ma sens.

Nie podobają mi się calling range. Za mało par, za dużo broadwayów. Za mało Axs. Poza tym na micro sądzę, że dostaniesz calle nawet od absurdalnych rąk tylu Q4s (bo jest w kolorze). Fajnie że odrzucasz AA/KK zakładając że będzie z tym przeciwnik 4 betował, ale to też nie jest standardem u niektórych.
I ogólnie za małe cbety.

Flop 248.
Masz błędne założenia względem akcji od przeciwnika. Zakładasz, że gra tylko call/fold, a gdzie raise? Część swojego rangu będzie przebijać Twój cbet, a co za tym idzie zmieni się on na turnie. Poza tym nie zawsze dostaniesz call od takich OC.
Ten flop ja bym zawsze cbetował, szczególnie w 3bet pot. Przeciwnik rzadko go trafi, a możesz spokojnie reprezentować wysokie pary, na które przeciwnik ma mało equity.

A47... trochę nie ogarniam. Jeśli masz AK to musisz betować. Sprawdza Cię wiele słabszych kart, a tylko sety są niebezpieczne, których nie będzie miał aż tak wiele. Nie skupiam się na wyliczeniach, bo tak jak pisałem, wg mnie dałeś złe range, więc i obliczenia będą inne, a na takich jak dąłeś to co robisz może i taj prawdą, ale w praktyce będzie to wyglądać inaczej.

K27... tutaj też ciągniesz masę value. Dostaniesz nawet luźniejsze calla niż na Axx, bo parki mogę nie wierzyć w tego króla, przeciwnicy mają mniej Kx niż Ax w rangu, ale dalej to korzystna dla Ciebie sytuacja. Na razie odnoszę wrażenie, że chcesz by przeciwnicy pasowali do Twoich betów, a przecież jak masz silne układy, to powinno zależeć Ci, by Cię sprawdzali.

Szczerze mówiąc dalej już nie chce mi się sprawdzać ;p
Ogólnie fajnie, że chcesz liczyć sobie takie rzeczy, ale niestety jest zbyt wiele zmiennych, które trzeba wziąć pod uwagę by to łatwo opisać. Myślę, ze na każdy z tych przypadków można by zrobić osobne szkolenie.
Poszukaj sobie takiego programu jak Flopzilla. Tam możesz właśnie analizować to jak przeciwnik często trafia dane/w boardy i jak wygląda to w porównaniu do Twojego zakresu.