Stary/a/e
Domyślne
Poker a hazard. - 17-03-2011, 13:03
(#1)
OskarJ7's Avatar
Since: Jul 2010
Posts: 25
Witam, nie wiem czy dobre miejsce wybrałem na ten wątek ale spróbuję.
O co chodzi?
Pytanie do graczy - Jak przekonaliście swoich bliskich do tego,że poker nie jest grą hazardową i nie musi kończyć się tragicznie?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że większość naszych rodzicieli gdy usłyszy słowo 'poker' to od razu ma zimne dreszcze i skojarzenia z 'Wielkim Szu' czy leczeniem w ośrodku uzależnień.

Jaka była wasza droga do zaprowadzenia spokoju w głowach bliskich?
Pokazaliście im jakiś artykuł? Wytłumaczyliście sensownie? Zadziałało?
Może po prostu przy bliskich w ogóle nie wspominacie o pokerze?

Podzielcie się swoimi spostrzeżeniami.

pozdrawiam
 
Stary/a/e
Domyślne
18-03-2011, 13:33
(#2)
v KALI v's Avatar
Since: Mar 2011
Posts: 1.311
Witam

Jak przekonać ? Proste spróbuj swoim "rodzicielom" wytłumaczyć, nauczyć, jak się oblicza oddsy i pot oddsy oraz inne zagadnienia matematyki pokera no i oczywiście religie profesjonalnego gracza czyli zasady bankroll menagment. To zobaczysz jak tęgie będą mieli miny. Proponował bym również puszczenie jakiś relacji z rozgrywek pokera typu WSOP lub EPT. Końcowym etapem uświadamiania jest oczywiście zagranie kilku rozdań tak całkiem na serio i nie koniecznie o pieniądze może to być zakres obowiązków domowych.

Jeżeli naprawdę dobrze to rozegrasz to Ty będziesz powiększał swój bankroll grając w pokerka a Twój pokój będzie się sprzątał, śmieci wynosiły, a półki lodówki zapełniały browarkami

Tak trochę bardziej na serio to może być pomocny ten link

http://www.pokerstars.pl/about/responsible-gaming/

Życzę powodzenia
KALI
 
Stary/a/e
Domyślne
18-03-2011, 14:37
(#3)
EmilYoo's Avatar
Since: Feb 2011
Posts: 170
U mnie wszyscy przekonali się do pokera dopiero po tym jak zobaczyli pierwszą wypłatę z PS.
Oczywiście dodałem fakt ,że nic nie wpłacałem i już było lepiej .
 
Stary/a/e
Domyślne
05-07-2011, 10:57
(#4)
k4rpi's Avatar
Since: Jan 2011
Posts: 24
BronzeStar
W moim przypadku wszelkie wątpliwości zostały rozwiązane ,kiedy moja gra regularnie zaczęła przynosić zyski .Rodzinka również grywa w pokera więc nie ma problemu
 
Stary/a/e
Domyślne
21-09-2011, 19:46
(#5)
xMarioBx's Avatar
Since: Feb 2010
Posts: 12
ludzie obudźcie się i nie słuchajcie innych tylko myślcie, poker to hazard!!! z tym, że wiedza i bankroll niweluje skutki do parudziesięciu procent(poniżej 50%), co w dłuższym okresie czasu prowadzi do EV+.
 
Stary/a/e
Domyślne
21-09-2011, 19:50
(#6)
DaWarsaw's Avatar
Since: Dec 2010
Posts: 998
Supernova
...niweluje skutki (czego?) do parudziesiat procent czego?
 
Stary/a/e
Domyślne
21-09-2011, 21:41
(#7)
wlodarczyk3's Avatar
Since: Aug 2011
Posts: 25
BronzeStar
W Polsce poker jest przedstawiany z tej gorszej strony niestety, ludzie sobie to wpajają w głowach słuchając media, czytając czasopisma i są uprzedzeni do pokera że to zło
 
Stary/a/e
Domyślne
21-09-2011, 22:25
(#8)
xMarioBx's Avatar
Since: Feb 2010
Posts: 12
Cytat:
Oryginalnie opublikowane przez DaWarsaw Wyświetl wpis
...niweluje skutki (czego?) do parudziesięciu procent czego?
...zdaje się, że pecha DaWarsaw, poza tym innych czynników składających się na to czy jesteśmy wyrywającymi, czy też przegrywającymi graczami. Nie wielu jest graczy, których można uznać za wygrywających, na to potrzeba przede wszystkim ogrania(setek tys. rozegranych rąk, jeśli nie milionów), zasad(przede wszystkim zasady bankrolla) i w wielu przypadkach paru lat pracy(nauki), oraz pewnych predyspozycji psychicznych(głowy na karku) by być na plus i móc czerpać z tego profity, a nie jedynie przyjemność rywalizacji. Nie twierdzę, że się nie da tylko, że na początku ta gra potrafi być bardzo swingująca dla początkującego gracza, niektórym może się udać(wynik upswingu), ale to rzadkie przypadki, zazwyczaj wiążą się z pewnego rodzaju genialną formą adaptacji i szybkim wdrażaniem wiedzy w życie(chodzi o wybitne jednostki).
Jeśli chodzi o procenty chodziło oczywiście o losowość pokera, szczęście ma spory wpływ na wygrane lub przegrane. Mówi się, że w pokerze parędziesiąt procent(szacuje się na 30) to wynik szczęścia lub pecha decyduje o wygranej lub przegranej. W tym przypadku różnie bywa wydaje mi się, że ten wynik jest rozbieżny i raczej kształtuje się w przedziale 30-50% w zależności od takich czynników, jak szczęście, wiedza, ogranie, cierpliwość, opanowanie i parę innych cech osobowości, ale w głównej mierze w przypadku początkującego gracza, mówię o pechu lub szczęściu, inaczej to ujmując o rachunku prawdopodobieństwa, wariancji, losowości, jak kto woli Oczywiście longrun ma wielki wpływ na procentowość . Na początku dla nie zahartowanego i nie znającego realiów gracza to hazard(zwłaszcza na microlimitach - wielu regularsów - Starsy są ich pełne - jak również fishy którym bardzo często dochodzą dziwne układy bijące nasze nutsy).
Nie jestem autorytetem, geniuszem pokera, ani wybitną jednostką w tej materii, mówię z perspektywy kogoś przeciętnego, kto uwielbia tę grę. Takich jak ja jest ponad osiemdziesiąt parę procent. Gram w Pokera od dwóch lat i coś tam już wiem, jakoś mi idzie(staty na prolabie mam nie ciekawe, nigdy nie grałem systematycznie, mam inne rzeczy na głowie), dodam tylko że nigdy nie wpłaciłem na żaden room ani centa by grać i nie mówię o play money, tylko o grze na cash(jedyne pieniądze jakie wpłaciłem - kilkanaście $ - to kasa na uwierzytelnienie swojego konta i możliwość wypłaty cashu). Trzymam się podstawa strategii(zaczynam skutecznie kombinować, ale to wynik ogrania oraz zdobytej wiedzy) i bankrolla, tylko dlatego jeszcze gram. Dla mnie powyższe jest namacalnym dowodem na to, że poker nie jest tylko i wyłącznie hazardem, ale do tego trzeba dojrzeć i przejść pewna drogę która nie musi być różowa. Nigdy nie miałem nie wiadomo jakich wyników, wpłynęło na to wiele czynników często wdzierał się tilt z którym zaczynam sobie od jakiegoś czasu świetnie radzić, ale to pośrednio także wynik ogrania. Dopiero teraz wychodzę z micro limitów(nie mówię o Starsach, z których niedawno się wypisałem). Znam kilkudziesięciu, jak nie kilkuset graczy, wielu nie dorastam do pięt, co ciekawe mają podobne spostrzeżenia i podobne doświadczenia, a to oznacza - czy to się komuś podoba, czy też nie - ze to obiektywne spostrzeżenia.

Last edited by xMarioBx; 21-09-2011 at 23:18..
 
Stary/a/e
Domyślne
21-09-2011, 22:44
(#9)
xMarioBx's Avatar
Since: Feb 2010
Posts: 12
Cytat:
Oryginalnie opublikowane przez wlodarczyk3 Wyświetl wpis
W Polsce poker jest przedstawiany z tej gorszej strony niestety, ludzie sobie to wpajają w głowach słuchając media, czytając czasopisma i są uprzedzeni do pokera że to zło
Zgadzam się i nie podoba mi się taki stan rzeczy, ale nie przesadzajmy także w drugą stronę, poker nie jest w stu procentach etyczny, wiele spraw w naszym systemie nie jest, a jednak mają miejsce i wszyscy dają na to ciche przyzwolenie. Mamy prawo grać, czy to jest pozytywne, czy też negatywne, to nasza sprawa i żaden oszołom któremu się wydaje, że ma prawo kierować naszym życiem nie ma prawa o tym decydować(niech przyczepią się do monopolu spirytusowego, którym zarządzają lub innych chorych tematów, np. takich jak lotto), zwłaszcza jeśli jego wiedza jest ograniczona i ma klapki na oczach(czyt. nie jest obiektywny). Podobno żyję w wolnym kraju, o to walczyli Polacy przez setki lat, mam prawo decydować i robić z moimi ciężko zarobionymi pieniędzmi co mi żywnie podoba. Ten system jest zbyt pazerny, a pieniądze, które wyciągają od nas nie są dobrze lokowane, więc od reszty naszych dochodów lub strat wara im!
 
Stary/a/e
Domyślne
25-03-2012, 14:12
(#10)
BarborkaRec's Avatar
Since: Oct 2011
Posts: 128
xMarioBx

Idąc Twoim tokiem myślenia, całe życie jest hazardem - bo cokolwiek byś nie wymyślił, nie zrobił, to zawsze będzie ten element losowy. Idąc dalej, nasi umiłowani przywódcy - zwłaszcza Donek jest pierwszym na świecie człowiekiem, co zdelegalizował życie (Przeczytać ustawę antyhazardową, zwłaszcza te terminologie dot. elementu losowości)

Hazard jest pojęciem względnym. Ja osobiście uznaję to słowo jako niegodne uwagi, tak samo jak obecnie spaczonym słowem jest tolerancja, rasizm, patriotyzm, liberalizm, a nawet naród i odpowiednie słowo TALENT...
Ja osobiście nie wierzę, że istnieje coś takiego jak talent, bo każdy może nabyć w sobie pewne zdolności, a jedynym czynnikiem, który przyśpiesza, czy opóźnia osiągnięcie konkretnego celu jest percepcja. Jednakże jej już nie można odmienić, gdyż nabywa się ją w genach.

Idąc dalej tym tropem nie wierzę, że istnieje coś takiego jak uzależnienie. Jeżeli przyjęlibyśmy jako dowód, iż nałóg/uzależnienie nie istnieje, to słowo hazard byłoby neutralne, określające jedynie gry towarzyskie.

Piszę to, gdyż sama kiedyś popalałam papierosy, jeden rok "nałogowo" - paczkę na dwa dni i jakoś mi to nie weszło. Tabula raza jak piszą mędrcy...
Za to wierzę w nawyki. Jedni ludzie mają nawyki dobre, niektórzy nędzne/złe/niemoralne. Jednakże każdy człowiek ma wolną wolę i to on decyduje o swoich nawykach. Niektórzy mają za nawyk picie wina za 2zł dzień w dzień - ich sprawa.

To tyle co mam do xMarioBx


A odnośnie meritum sprawy - gdy myśli się logicznie (chociaż mało jest takich babek jak ja ) i czynem udowadnia się, że poker to dziedzina sportu umysłowego, a nie zwykła ruletka - to można łatwo przekonać. Ja osobiście wygrałam zeszłej zimy bardzo fajny expres Dolce Gusto i dałam komuś w prezencie. Gdy rodzice się o tym dowiedzieli, to też chcieli taki

Zatem nie jest ważne kto i komu mówi, tylko w jaki sposób potrafi wytłumaczyć. Niekiedy wystarczy erystyka

Last edited by BarborkaRec; 25-03-2012 at 14:14..